1 / 2      
Recenzje
aktualności

Sławomir Krempa, Granice.pl


Powieści historyczne – w zasadzie – można pisać na dwa różne sposoby. Stawiając główny nacisk na dramatyczne wydarzenia, niejako podporządkowując akcji tło historyczne i traktując dzieje danego miejsca czy kraju czysto instrumentalnie, bądź też przeciwnie: czyniąc elementy fabularne jedynie pretekstem do opowiadania o historii. Wydaje się, że Jesus Bastante Liebana, autor znakomitej powieści "Schizma", obrał drogę jeszcze inną.

O postaciach historycznych opowiada tak, jakby były one bohaterami dobrej powieści. Na pierwszy plan – miast dat czy przyczyn kolejnych wydarzen w skali makro – wysuwają się więc ludzie. Ludzie, z całą złożonością ich motywów, sympatii i antypatii. Ludzie ogarnięci żądzą władzy lub gotowi poświęcić wszystko wielkiej idei. "Schizma" to więc opowieść o początkach reformacji, a więc o czasach dla Kościoła szczególnie trudnych. To opowieść o tym, jak zniweczono ideę jedności wśród chrześcijan oraz jak próbowano jedność tę ratować. To opowieść o ludziach, którym do ideału daleko - ale też o ludziach, których łatwo potrafimy zrozumieć, pojąć, którzy szybko stają się nam bliscy – niezależnie od tego, po której stronie w kluczowym momencie się opowiedzieli.

Ale po kolei. Na kartach powieści poznajemy cesarza Karola – człowieka przez całe życie przygotowywanego do objęcia tronu hiszpańskiego, któremu jednak przyszło żyć w Niemczech i stąd sprawować cesarską władzę. Żyje on w czasach paskudnych – z jednej strony jedność cesarstwa pozostaje zagrożona z powodu heretyków – zwolenników Marcina Lutra, którzy prócz reform Kościoła pragną także jak najbardziej doczesnej jedności księstw niemieckich, niekoniecznie pod obcym w gruncie rzeczy panowaniem. Poznajemy Marcina Lutra, całą złożoność jego sytuacji, demony, z jakimi musiał się zmagać, kłopoty polityczne i całkiem ludzkie jego wątpliwości. Poznajemy Hadriana, który z człowieka pozostającego na marginesie intryg stolicy Piotrowej, nagle stał się jej władcą. A w tle - kolejne nazwiska możnych: Leona X i Ignacego Loyoli, późniejszego papieża Klemensa i przywódców reformacji.

Liebana opowiada o swoich bohaterach bardzo sprawnie. Szybko - choć wnikliwie - kreśli ich charakterystykę, prezentuje najważniejsze cechy i motywacje. Nie zapomina o przeszłości i pochodzeniu. Pokazuje ich w sytuacjach codziennych i podczas podejmowania kluczowych dla świata decyzji. Oczywiście – wiele musi dopowiedzieć, z porozrzucanych tu i ówdzie szczątków informacji musi czasem sklecić wielką układankę, dlatego każdy specjalista dostrzeże z pewnością drobne nieścisłości i nadużycia. Ale nikną one w zestawieniu z klasą opowieści, jaką serwuje nam autor "Schizmy".

Powieść pozwala bowiem zrozumieć dodatkowe, ukryte motywy rządzące historią. Liebana udowadnia, że polityka to nie jedynie ważne przyczyny wielkich zmian, ale również całkiem ludzkie żądze, pragnienia, sympatie i antypatie. Całkiem ludzkie emocje. Niby wszyscy o tym doskonale wiemy, ale bardzo rzadko w ten właśnie sposób myśli się i mówi o historii.

Poza tym, powieść ta zwyczajnie i po ludzku wciąga. Osoby choćby luźno interesujące się dziejami Europy będą doskonale znały przebieg wydarzeń rozgrywających się w powieści. Wszyscy właściwie wiemy, jak rodziła się reformacja – a jednak autor potrafi nas zaskoczyć, potrafi przyciągnąć nas, zmusić do skupienia się nad książką. Czyta się „Schizmę” doskonale, zarazem poznając wiele szczegółów, ciekawostek, dowiadując się więcej o ludziach, których znamy dotychczas z ról raczej koturnowych.

Na koniec: „Schizma” to opowieść w duchu głęboko ekumenicznym. Liebana opisuje wielkość niektórych ludzi Kościoła, ale potrafi również przyznać, jak wiele katolicy popełnili błędów. Pokazuje, w jak wielu punktach nurt protestancki stawiał Kościołowi zarzuty słuszne. Wskazuje też, jak bliskie mogło być pokojowe zakończenie sporu i jak wielki wpływ na to, że do niego nie doprowadzono, miały prywatne ambicje, żądza władzy czy zwykły przypadek.

Jest więc powieść Liebany książką ogromnie interesującą. Jest powieścią ważną, a przy tym napisaną w sposób naprawdę atrakcyjny dla czytelnika. Jest po prostu książką na miarę naszych czasów, godną polecenia wszystkim tym, którzy interesują się sprawami religii i historii.

Sławomir Krempa, Granice.pl


Co mogę zrobić, by uszczęśliwić mojego męża? I co on może zrobić, bym ja była szczęśliwsza? - www.przepisnamilosc.pl

Książkę czyta się niemal jednym tchem, autor przytacza barwne przykłady par, z którymi spotkał się w swojej pracy. Par, w których można odnaleźć i część swojej historii. A w tych wszystkich opowieściach Chapman wznieca też ogromną nadzieję, pokazując, że szczęśliwe i kochające się małżeństwo jest naprawdę możliwe! Nawet jeśli mówimy różnymi językami.  »

"Stworzeni do innego" - Barbara Gruszka-Zych, "Gość Niedzielny"

Lektura książki C.S. Lewisa "Przebudzony umysł" może służyć do budzenia umysłu do rozmyślań na ważkie tematy dotyczące natury człowieka, moralności, Biblii, Trójcy Świętej, grzechu, zobowiązań, piekła i nieba, miłości i seksu, przyrody, świata postchrześcijańskiego.
 »

"Po tej lekturze będziesz lepiej znała swoje dziecko, rozumiała jego reakcje emocjonalne i łatwiej będzie Ci panować nad własną postawą" - recenzja magazynu "Miasto Dzieci"

Wrzeszczy, kopie, wali rękami o podłogę? Nie reaguje na prośby? Patrząc prosto w oczy rodzicowi robi właśnie to, czego ten mu zabronił? Słyszysz od innych, że Twoje małe dziecko jest rozpieszczone? Sama przyznajesz z irytacją w głosie, że jest niegrzeczne i nieposłuszne, ale w myślach pytasz: dlaczego tak się dzieje? Przeczytaj "Próbowałam już wszystkiego"  »

C.S. Lewis po raz kolejny zachwyca - recenzja portalu juventum.pl

Niezwykłość „Dopóki mamy twarze” i brak porównania tej książki do czegokolwiek rzuciły mnie na kolana. We mnie ta książka wywołała całą masę uczuć: wzruszyła i przeraziła oraz potrafiła sprawić, że zapomniałam, gdzie jestem i jak się nazywam.  »

"Wyczerpujące odpowiedzi na pytania wszystkich matek" - CzasDzieci.pl

Na początku ogarnęło mnie przerażenie, bo będąc matką dwójki dzieci nie wierzyłam w dokładny harmonogram dnia. Autorka konsekwentnie wprowadza wszystkie swoje zasady i tutaj zgodzę się w 100%, że często my sami - rodzice jesteśmy winni, kiedy nasze dziecko o godz. 22:00 nie śpi, jest rozdrażnione, niespokojne. Co za tym idzie, my jesteśmy wykończeni, głodni i zasypiamy szybciej od niego. Zalecenie Giny Ford: „ ułóż dziecko do snu w ciemności, za zamkniętymi drzwiami, najpóźniej do godz. 19:00”. Tylko od nas zależy, czy poważnie weźmiemy sobie do serca te zalecenia i będziemy starali się je wprowadzać w życiu naszej rodziny.  »

"Niezastąpiony poradnik" - odberbecia.pl

W czym pomoże książka? Przede wszystkim w tym, jak radzić sobie z różnymi kwestiami związanymi z niemowlęciem – z jego płaczem, zasypianiem i długością snu, głodem, niepokojem i wszystkim tym, co może spotkać malca i jego rodziców. Według autorki poradnika, wszystkie problemy da się rozwiązać, poprzez jedną jakże prostą metodę – wprowadzenie do życia maluszka regularności – ustabilizowanych pór snu i karmienia, dostosowanych do potrzeb dziecka w taki sposób, aby osiągnąć odpowiadający maluchowi rytm zasypiania i jedzenia. Niemowlę będzie wówczas wypoczęte i radosne, a do tego znacząco poprawi się codzienne życie jego rodziców.  »

"Gorąco polecam"

Lekturę czyta się bardzo dobrze, ponieważ zawiera konkretne i przemyślane rady, poparte wieloma przykładami zaczerpniętymi z jej życiowego doświadczenia. Nie są to informacje wyssane z palca. Ten poradnik nie znuży chyba żadnego czytelnika, ponieważ są do niego wplecione elementy graficzne, schematy, tabelki czy wykresy. Książka momentami przeplatana jest symulacją pytań i odpowiedzi młodych rodziców.
 »

"Mądre i odpowiedzialne rodzicielstwo" - parenting.pl

"Pierwszy rok życia dziecka" to książka, która może odmienić Twój dotychczasowy sposób pojmowania rodzicielstwa. Jej autorką jest "brytyjska superniania" - Gina Ford. Swoje poradniki oparła na wiedzy oraz bogatym doświadczeniu w pracy z rodzicami i dziećmi. Pomaga innym nie tylko poprzez swoje książki, ale również za pomocą programów telewizyjnych, radiowych oraz artykułów prasowych.  »

"Gina Ford daje konkretne rady. Nie jest to kolejny poradnik z pięknymi hasłami, idealnymi sugestiami, odrealniony " - SOSrodzice.pl

Propozycja od Giny Ford powstała z myślą o daniu wytchnienia zabieganym i zmęczonym rodzicom, którzy nie potrafią, nie mogą bądź nie chcą obserwować maluszka przez całą dobę, którzy pragną mieć pewność, że proste działania pozwolą pogodzić potrzeby wszystkich członków rodziny. Zwłaszcza w sytuacji, gdy w domu poza niemowlakiem uwagi domagają się również starsze dzieci.
 
 »

"Szczerze polecam" - recenzja Ale Historia

Trudno dopatrzeć się wad w tej książce. To jedna z lepszych biografii jakie do tej pory czytałem. Warto zatem raz jeszcze podkreślić jej zalety. Autor dysponuje ogromną wiedzą i wie jak przekazać ją czytelnikowi. Potrafi zajmująco pisać o przeszłości. To duży dar, talent, z którego Gerwarth korzysta wyśmienicie. To bardzo sprawnie i fachowo napisana książka. Jest w niej sporo krótkich dygresji, które uszczegóławiają przekaz, ale nie przeszkadzają, nie rozbijają tekstu zasadniczego. Książka nie jest nudna i ciążka, czyta się ją szybko i przyjemnie. To zasługa Autora, który potrafi pisać z polotem, niebanalnie, potrafi wciągnąć czytelnika w opowiadana przez siebie historię.  »

Poznaj regulamin konkursu "Kup ksiażki i wygraj pielgrzymkę do Ziemi Świętej"
Przeczytaj program Wydawnictwa Esprit na Targi Książki w Krakowie 2016! Spotkajmy się!
>> 0
Jest to książka pisana tak lekko, że niemal "malowana" słowami, opisy miejsc i wydarzeń są tak "miękkie", "plastyczne" i "pastelowe", że od książki nie sposób się oderwać. Urozmaiceniem dla czytelnika są grafiki przedstawiające bohaterów (na szczęście nie są zbyt sugestywne i nie wpłynęły w żaden sposób na moje wyobrażenia) oraz urokliwe zakątki miasta. Dodatkowym plusem pozycji jest to, że bardzo łatwo odnajdujemy się w narzuconych nam realiach - czyli w holenderskim XVII-wiecznym miasteczku, co jest zasługą prostego języka i doskonałych według mnie opisów otoczenia i ducha epoki. Mimo, że mogłabym ją zaliczyć jako tzw. "light read", pozycja ta niesie ze sobą mnóstwo ciepła, uśmiechu ale i refleksji.

Aby otrzymywać informacje o nowościach i promocjach naszego wydawnictwa, wpisz się na listę:
 
Wpisz się do newslettera!