1 / 2      
Recenzje
aktualności

"Zbaw nas ode złego", czyli diabeł istnieje naprawdę

Kolejne przypadki przytaczane w książce przez nowojorskiego policjanta sprawiają, że nasze przekonania się zmieniają, zaczynamy wierzyć w to, co czytamy, a co ciekawsze, naprawdę zaczynamy się bać.  »

Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że "Przebudzony umysł" to prawdziwe arcydzieło

Ta książka, odkąd wzięłam ją do ręki, przyćmiła sobą wszystko, co dotychczas czytałam. Nigdy nie miałam w rękach tak mądrego dzieła, jak Przebudzony umysł. Nigdy jeszcze tak bardzo nie popisałam książki, właściwie na każdej stronie coś jest zaznaczone, podkreślone czy narysowane.  Nigdy jeszcze nie przerywałam czytania tyle razy, żeby wyrazić na głos mój zachwyt. Nigdy nie czytałam czegoś, co TAK bardzo tchnie przesłaniem...  »

"Nawet osoba, która ani trochę nie uwierzy w opowieści Ralpha, ma szansę porządnie najeść się strachu – gwarantuję"

Zgrzyt… pisk… podejrzane trzaski… To się zdarza w każdym domu i niekoniecznie tylko nocami – tak to sobie tłumaczysz za każdym razem, gdy słyszysz je u siebie. Jednak pewnego razu na tym się nie kończy. Trzy stuknięcia… telefon trzema dzwonkami w bezlitosny sposób rozdzierający ciszę w środku nocy… Odgłos kroków pod domem, po chwili obecny na korytarzu a za moment – tuż obok twojego łóżka. Nagłe uczucie chłodu wokół oraz ten przyśpieszający oddech tuż za twoim uchem. To tylko iluzja? Bezlitosny żart wybujałej fantazji? A może duch? Powiesz: „Nie wierzę w duchy!” Bez wątpienia w nie uwierzysz, gdy któryś mocno pociągnie cię za włosy, a gdy się odwrócisz, by powstrzymać napastnika, nikogo tam nie zobaczysz.  »

"Polecam tę książkę wszystkim zainteresowanym tematyką opętań i demonów"

Książka "Zbaw nas ode Złego" porusza bardzo poważny problem, bowiem zadaje nam pytanie, czy tak naprawdę wierzymy w siły nadnaturalnego zła. Przyznam szczerze, że podchodzę do tej sprawy dość sceptycznie. Jest mi bardzo ciężko uwierzyć w ich działanie, jednak przykład tak wielu cierpiących osób, zdecydowanie przybliża mnie do tej wiary.  »

To książka o sile charakteru

Laura Jurga opisuje swoim doskonałym piórem kolejne etapy pokonywania ludzkich słabości, na jakie skazała ją wrodzona choroba: czterokończynowy niedowład na skutek dziecięcego porażenia mózgowego.  »

Nowotwór to nie wyrok

Każdego roku prawie 160 tysięcy Polaków dowiaduje się, że ma nowotwór. Choć rokrocznie z powodu chorób nowotworowych umiera około 10 tysięcy mieszkańców Polski, to zdecydowanie większej grupie udaje się zwalczyć raka. Niezbędna do tego staje się wiedza lekarzy, siła modlitwy, zdrowe życie i motywacja do pokonania choroby. Pomocne mogą być także porady zebrane w książce „Walcz z rakiem”.  »

Jak sobie radzić w obliczu rodzinnych nieporozumień?

Często można usłyszeć stwierdzenie, że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu. Dlaczego ta podstawowa komórka społeczna zamiast wspierać swoich członków często jest powodem ich frustracji? Co robimy nie tak, że w naszych rodzinach nie ma nici porozumienia? Na te pytania odwiedzi pomaga znaleźć znany, amerykański psychoterapeuta i psycholog - doktor Emerson Eggerichs.  »

Naturalna recepta na współczesne problemy

Można śmiało stwierdzić, że święta Hildegarda była prekursorką psychoterapii. Ta żyjąca w XII wieku zakonnica była przekonana o tym, że ludzkie ciało i dusza są ze sobą ściśle połączone. Jak na owe czasy były to przemyślenia niezwykle wyprzedzające swoją epokę! W swoich pismach przekonywała, że jeśli choruje ludzkie ciało, to cierpi i duch (i vice versa).

Przeorysza benedyktynek z Bigen w traktatach poświęconych zdrowiu przekonywała, że tylko odpowiednia dieta i troska o ciało mogą skutecznie wspomóc zdrowie naszego ducha.  Choć święta Hildegarda nie używa terminów z dzisiejszej psychologii i psychiatrii, to opisując duchowe problemy  mówi o schorzeniach znanych dziś jako nerwica, stany lękowe, depresja czy insomnia.

 »

Poznaj regulamin konkursu "Kup ksiażki i wygraj pielgrzymkę do Ziemi Świętej"
Przeczytaj program Wydawnictwa Esprit na Targi Książki w Krakowie 2016! Spotkajmy się!
>> 0
Jest to książka pisana tak lekko, że niemal "malowana" słowami, opisy miejsc i wydarzeń są tak "miękkie", "plastyczne" i "pastelowe", że od książki nie sposób się oderwać. Urozmaiceniem dla czytelnika są grafiki przedstawiające bohaterów (na szczęście nie są zbyt sugestywne i nie wpłynęły w żaden sposób na moje wyobrażenia) oraz urokliwe zakątki miasta. Dodatkowym plusem pozycji jest to, że bardzo łatwo odnajdujemy się w narzuconych nam realiach - czyli w holenderskim XVII-wiecznym miasteczku, co jest zasługą prostego języka i doskonałych według mnie opisów otoczenia i ducha epoki. Mimo, że mogłabym ją zaliczyć jako tzw. "light read", pozycja ta niesie ze sobą mnóstwo ciepła, uśmiechu ale i refleksji.

Aby otrzymywać informacje o nowościach i promocjach naszego wydawnictwa, wpisz się na listę:
 
Wpisz się do newslettera!