1 / 2      
Recenzje
aktualności

Ola Kwiatkowska, StacjaKultura, Czy mit opowiedziany na nowo dalej jest mitem?

O umiejętnościach pisarskich C.S. Lewisa nikogo nie trzeba przekonywać. O tym, że jest on prawdziwym autorytetem, jeśli chodzi o kwestie szeroko pojętej wiary, również. Ta książka to lekcja, którą każdy powinien odebrać, nawet jeśli na co dzień trzyma się z dala od świata odległych ludziom bóstw. Na ile człowiek jest bożym ogniskiem? Na ile jest więźniem własnej cielesności? Czy jest lepszy od barbarzyńskich bogów?
 »

Sonia Miniewicz, Gildia

Jednak „Dopóki mamy twarze” to nie tylko opowiedziany na nowo mit czy też dydaktyczna historia, przekazująca istotę wartości moralnych czy duchowych. To wspaniała opowieść o ludzkich wyborach, samotności, uczuciach.
 »

"Mad Women" Jane Maas

Początkowo zapowiedź książki reklamowanej hasłem „Opowieść o kobiecie w świecie rządzonym przez mężczyzn”, skojarzyła mi się czytadłami typu „Jak ona to robi” – lekkimi, zabawnymi, ale i nieco „odmóżdżającymi”. Dlatego byłam bardzo pozytywnie zaskoczona, gdy okazało się, że Mad Women to nie kolejna powieść utrzymana w podobnym tonie, a prawdziwe wspomnienia spisane przez legendę branży marketingu.

blog "Kącik z książką" www.kacikzksiazka.blogspot.com/2012/12/mad-women-jane-maas.html
 »

Jest to najlepsza książka na temat rozwijania dziecięcego potencjału, jaka wpadła mi w ręce. Jej celem jest wychowanie kreatywnego, mądrego człowieka o gibkim umyśle i wysokim poczuciu własnej wartości.
A sposobem na to, są przede wszystkim zabawy; kreatywne, wesołe i sprawiające frajdę. Uczą one samodzielnego myślenia, wytrwałości, zdolności podejmowania ryzyka, a także innych umiejętności potrzebnych we współczesnym świecie. Drodzy rodzice, zapewniam Was, że i Wy nie będziecie się nudzić...:)

Księgarnia LUNA


 »

http://kacikzksiazka.blogspot.com/2012/08/zona-piekarza-marcel-pagnol.html

"Choć „Żona piekarza” powstała blisko osiemdziesiąt lat temu, wyszydzone w niej ludzkie przywary są nadal powszechne, przez co przesłanie utworu można potraktować uniwersalnie. Książka w klarowny sposób wyraża zachętę do porzucenia uprzedzeń i wzajemnych niesnasek. Pod płaszczykiem prostej i w zasadzie banalnej historii, kryje się niezwykle ciepła i wzruszająca opowieść o ludzkiej naturze, prawdziwej miłości i o tym, co naprawdę liczy się w życiu.
 
Na kilka słów zasługuje także piękne wydanie, które zachwyciło mnie tak samo jak w przypadku poprzednich książek pióra Pagnola. Swój niepowtarzalny klimat zawdzięczają one nie tylko jego talentowi pisarskiemu, ale również ilustracjom wykonanym przez Jeana-Jacques’a Sempé, autora szaty graficznej opowieści o Mikołajku"

Autor: Kasia J.
pełny tekst na blogu: http://kacikzksiazka.blogspot.com/2012/08/zona-piekarza-marcel-pagnol.html

 »

"Nie mogę nie przyznać tej książce najwyższej oceny. Zasługują na to zarówno opisana, trzymająca w napięciu i świetnie przemyślana historia, styl w jakim została ona opowiedziana (licząc tłumaczenie na najwyższym poziomie), a nawet sama oprawa pozycji.
Polecam każdemu i każdej z Was, to historia, która wciągnie do reszty znaczącą większość czytelników.
(...)
Jeżeli liczycie na opowieść o córce kata Magdalenie, jej miłosnych uniesieniach i przeżyciach to jesteście w jak największym błędzie. Dziewczyna ta jest bowiem w powieści rolą zdecydowanie drugoplanową, prym wiedzie jej ojciec Jakub oraz medyk Simon.
Powieść Oliver Pötzscha to wartka akcja i od samego początku trzymająca w napięciu tajemnica. Szybkie i niespodziewane zwroty akcji nie są tu rzadkie. Dzięki temu książkę pochłania się z zapartym tchem, nie mogąc się wprost od niej oderwać. Może zakończenie nie jest spektakularnie trudne do odkrycia, ale nie o zakończenie w "Córce kata" chodzi, a o mistrzowsko wręcz prowadzone postacie odkrywające niebanalną plątaninę intryg i zagadek.
Ogromne brawa należą się tłumaczce, Edycie Panek, która sprawiła, że język autora nie stracił na barwności i adekwatności do opisywanych czasów. O tak, realia XVII wieku są tutaj wspaniale oddane. (...)"

Więcej na http://waniliowe-czytadla.blogspot.com/2012/08/oliver-potzsch-corka-kata.html

 »

Z kawą nad "Córką kata" (http://www.miastoslow.pl/)

Pötzsch w pasjonujący sposób prowadzi grę z czytelnikiem. Jest to przecież kryminał, ale też powieść psychologiczna. Historia wprawdzie sprzed wieków, ale z uniwersalnymi archetypami ludzkich zachowań. Autor udowadnia, że pozory często mylą, że zwykle ocenialiśmy i oceniamy ludzi dość stereotypowo. I rozprawia się z tymi stereotypami. Kat wcale nie musi być złą, ponurą kanalią pozbawioną uczuć, a urzędnik odpowiedzialny za porządek i prawo w mieście, nie ma w rzeczywistości moralnych predyspozycji do sprawowania tak odpowiedzialnego urzędu. Władza deprawuje ludzi, czyni z nich marionetki, sługusów jeszcze wyżej stojących w hierarchii, żądnych bogactw okrutników, którzy w pogoni za groszem bezwzględnie eliminują na swej drodze każdą, nawet najmniejszą przeszkodę. Nie wahają się wydać w ręce kata kobiety, która wielu dzieciom po prostu pomogła przyjść na świat i niejednokrotnie wydzierała śmierci podczas ciężkich porodów...  »

Inspiracja do wdzięczności

Zaintrygowały mnie osobiste przeżycia autorki i kolejne podpunkty na jej liście, zapisywane spontanicznie, pod wpływem jakiegoś wydarzenia czy obserwacji. Czułam, że razem dostrzegamy te wszystkie dary i uczymy się za nie dziękować. Książka ma w sobie wiele pozytywnej energii, którą za pomocą rad autorki można po prostu wdrożyć w codzienne życie. Voskamp zainspirowała mnie, aby zacząć spisywać dary i moja lista z dnia na dzień się powiększa. A co będzie na Twojej liście?
 »

Malarska baśń

„Skrzydła nad Delft” są malarską baśnią w czasie wielkich artystów. Ich bohaterką jest dziedziczka porcelanowej fortuny Louise Eeden, która kocha ojca i dla niego jest skłonna się poświęcić i wyjść za mąż za dziedzica drugiej ceramicznej firmy. W tym czasie ojciec poleca jej pozowanie do portretu, co zmienia wiele w życiu Louise.

W Louise podoba mi się, że jest dobra, ale nie jest głupia. Ma swój rozum, choć kieruje się raczej sercem i tym, co uważa za słuszne. Świat ją fascynuje, nie ogranicza się do kupowania nowych sukien, czepków (!) i zastanawiania się, jak najszybciej i najkorzystniej wyjść za mąż. Louise jest dokładnie taka, jak określa ją malarz – niezapatrzona w siebie, przezroczysta. I to wcale nie jest negatywne, wręcz pokazuje trudności w przedstawieniu czystej duszy.
 »

Malarska powieść Flegga

Choć wątek miłosny, organizujący akcję, może sugerować, że jest to kolejny romans osadzony w przeszłości, już sama konstrukcja głównej bohaterki występuje przeciw temu zarzutowi. Louise, choć ma  zaledwie szesnaście lat, nie jest rozpieszczoną panienką zakochaną w dobrobycie i lekkim życiu. Autor obdarzył ją nie tylko osobowością, dzięki której potrafi przeciwstawić się konwenansom, ale też ogromną wiedzą naukową i wyjątkowo otwartym umysłem (w wolnym czasie buduje z ojcem teleskop!), dzięki któremu jej postrzeganie wykracza daleko poza normy swojego wieku i czasu  »

Poznaj regulamin konkursu "Kup ksiażki i wygraj pielgrzymkę do Ziemi Świętej"
Przeczytaj program Wydawnictwa Esprit na Targi Książki w Krakowie 2016! Spotkajmy się!
>> 0
„Skrzydła nad Delft” są malarską baśnią w czasie wielkich artystów. Ich bohaterką jest dziedziczka porcelanowej fortuny Louise Eeden, która kocha ojca i dla niego jest skłonna się poświęcić i wyjść za mąż za dziedzica drugiej ceramicznej firmy. W tym czasie ojciec poleca jej pozowanie do portretu, co zmienia wiele w życiu Louise.

W Louise podoba mi się, że jest dobra, ale nie jest głupia. Ma swój rozum, choć kieruje się raczej sercem i tym, co uważa za słuszne. Świat ją fascynuje, nie ogranicza się do kupowania nowych sukien, czepków (!) i zastanawiania się, jak najszybciej i najkorzystniej wyjść za mąż. Louise jest dokładnie taka, jak określa ją malarz – niezapatrzona w siebie, przezroczysta. I to wcale nie jest negatywne, wręcz pokazuje trudności w przedstawieniu czystej duszy.

Aby otrzymywać informacje o nowościach i promocjach naszego wydawnictwa, wpisz się na listę:
 
Wpisz się do newslettera!